Z tej okazji upiekliśmy takieeeeego wielkiego torta....
...i odtańczyliśmy YMCA ;]
Jedna z ciotek urodzinowych nie umiała się za Chiny opanować i palcowała naszego urodzinowego bez endu ...
za naszymi plecami...
Ludzi było z mylion
albo nawet dwa ;) Świętowaliśmy w środku i na dworze.
Tort miał niezłe branie ale na szczęście mieliśmy zapasowego!
Był też koncert duetu MIST ale wszyscy byli nim tak pochłonięci, że nikomu nie chciało się robić zdjęć..... wybaczcie ;)